Kradzież teści z tego blogu :(

Autor: Grzegorz Celiński
5 Wrzesień 2011

Wszystkie treści pisane na tym blogu jak i na stronach moich firm pisane są przeze mnie (blog) albo częściowo przeze mnie, a częściowo przez moich pracowników lub wspólników (strony firmowe). Ostatnio pewien znajomy polecił mi bardzo fajne narzędzie do sprawdzania powielonych treści. Jednym słowem w prosty sposób mogę mniej więcej sprawdzić kto bez mojej zgody skopiował moje treści i umieścił na swoich stronach.

Pierwsze spojrzenie na wyniki sprawiło, że poczułem się dumny widząc jak wiele osób cytuje moje teksty. Pierwsze wejście na na dowolną stronę z moimi tekstami sprawiło, że moja satysfakcja zmieniła się w ….

****************

edit 18.09.2011r

Wszystko można rozwiązać ugodowo. Kasuje linki bo już są nieaktualne :)
**************************************************

Niestety nie jest to odosobniony przypadek. Z moją główną stroną firmową jest jeszcze gorzej :( .  Jak nazwać takie działanie? Ktoś bez pozwolenia kopiuje cudzą pracę i dodatkowo sam nazywa się autorem. Jak nazwać taką osobę? Czy taka osoba może uczciwie prowadzić firmę?

Kategoria: Inteligentny Dom - Wstęp , Systemy Inteligentny Budynek , Systemy Inteligentny Dom

Odpowiedzi: 15 do wpisu “Kradzież teści z tego blogu :(”

  1. michal.w mówi:

    Panie Grzegorzu z takimi oszustami nie ma co się patyczkować. Jakiś nieuczciwy instalator wykorzystuje Pana wiedzę do wypozycjonowania swojej strony firmowej. Tego typu oszustów należy pociągać do odpowiedzialności.
    W moich oczach osoba, która w tak nieuczciwy sposób próbuje wypromować swoją firmą jest typowym naciągaczem i oszustem.

  2. Kaminski mówi:

    Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
    2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.

  3. Adam Kaliński mówi:

    Współczuję… bardzo cenię sobie Pana blog. Podoba mi się Pana spojrzenie, prosty język i ciekawe pomysły na tematy. Chociaż trochę tu ostatnio zarosło pajęczyną ;)

    Proponuję, aby Pan porobił printscreny na dowód. Można też uderzyć bezpośrednio do artelis, albo od razu do sądu. Ludzie są nie świadomi tego typu czynów. Myślą, że są bezkarni, ale na szczęście tak nie jest.

    Podana osoba naruszyła art. 115 do art. 123 ustawy Prawo Autorskie:

    • Grzegorz Celiński mówi:

      Dzięki za pomoc!
      Już to zrobiłem. Dodatkowo, aby nie posądzono mnie o pomówienie. Potwierdziłem zgodność “printskrinów” z treścią na stronie u prawnika.

      Mój prawnik ma przygotować pismo, ale z tym mi się nie śpieszy. Poczekam na odzew z drugiej strony ;)

  4. Janusz mówi:

    Witam w gronie okradzonych! Takich złodziei i oszustów trzeba tępić. Jak to mówią “kłamstwo ma krótkie nogi” i dobrze. Jeżeli jesteś zainteresowany to mogę podać Ci namiary na mojego prawnika. Byłem w podobnej sytuacji, straciłem trochę czasu i nerwów, ale było warto.

    • Grzegorz Celiński mówi:

      Dzięki za propozycję.
      Mam już kilku w rodzinie ;) Także może ich w końcu wykorzystać. Chociaż po sądach wolałbym się nie ciągać.

  5. andu mówi:

    Z ciekawości wszedłem na stronę tego pi… Najbardzie rozbawiło mnie jego hasło “skorzystaj z naszej wiedzy” i “firma nasza profesjonalnie zadba o Państwa wizerunek w internecie”. Zastanawiam się jaką wiedzę? Przecież jakby miał jakąkolwiek wiedzę, to nie kradłby cudzych artykułów i nie podpisywałby ich swoim nazwiskiem. A wizerunek… przecież w ten sposób buduje się wizerunek oszusta a nie uczciwego kontrahenta.

  6. Rybak mówi:

    Grzesiek też jestem instalatorem. Nie wiem czy pamiętasz, ale poznaliśmy się kiedyś na szkoleniu z bosch-a. Jesteś moim góru jeżeli chodzi o systemy id ;) . Bardzo często tu zaglądam czekając na nowe artykuły. Dzisiejszy niestety mi się nie podoba :(
    Uczciwi ludzie tak nie robią.

  7. Waldek mówi:

    Do sądu z nim! Z oszustami trzeba krótko!

    • Grzegorz Celiński mówi:

      Myślę, że uda się to rozwiązać polubownie. W przypadku mojej firmowej strony odpowiedni mail wielokrotnie “rozwiązywał” takie problemy. Chociaż ten przypadek trochę bardzie mnie …, bo tutaj ktoś bezczelnie podpisał się pod moimi artykułami swoim imieniem i nazwiskiem.

  8. instalator mówi:

    Właśnie tacy ludzie psują nam rynek. Siedzę w tej branży kilka lat i niejednokrotnie miałem do czynienia z tego typu “naciągaczami”. Bo jak inaczej nazwać osobę, która oferuje usługi z dziedziny, o której nie ma zielonego pojęcia? To nie jest odosobniony przypadek. Tacy ludzie jak ten próbują w internecie wykreować się na “fachowca”. Zazwyczaj też oferują niższe ceny, bo ich na to stać. Nie ponoszą kosztów szkoleń, nie muszą się uczyć, nie kupują oryginalnego oprogramowania tylko jadą na piratach. Cudzym kosztem próbują zrobić z siebie eksperta. W końcu znajduje się jakiś klient, który korzysta z usług takiego naciągacza. Pewnie w większości przypadków jakoś uda się “zklecić” jakąś namiastkę inteligentnych instalacji, ale w części przypadków rzucają robotę w połowie. Nie zostawiają żadnej dokumentacji, bo nawet nie wiedzą jak ją przygotować. Niestety klient, który chciał zaoszczędzić placi dwa razy. Raz naciągaczowi, dwa doświadczonej ekipie.
    Grzegorzu nie wiem co Ci doradzić. Ja na Twoim miejscu pewnie od razu poszedłbym do sądu. Bardzo łatwo byłoby wygrać taką sprawę. Ten naciągacz ewidentnie ponosi korzyści (pozycjonuje stronę), a Ty straty. Bez problemu można byłoby uzyskać jakąś rekompensatę. Nie wiem jakiego rzędu byłby to kwoty i czy warto tracić czas. Ale je zrobiłbym to dla zasady.
    Jeżeli nie chcesz się procesować, to napisz do tego naciągacza maila i np. dwu dniowym terminem na ściągnięcie wszystkich publikacji gdzie wykorzystal Twoje artykuły.

  9. Wojtek mówi:

    Panie Grzegorzu dwa lata temu nasza firmowa strona też została “okradziona” z treści, zdjęć i skryptów. Ktoś przez pewien okres czerpał z naszych dóbr korzyści. Odkryliśmy to po pół roku. Zatrudniliśmy dobrą kancelarię, która wywalczyła dla nas bardzo dobre odszkodowanie i dodatkowo “złodziej” na stronie stowarzyszenia naszej branży publicznie przyznał się do winy. Grunt to dobry prawnik.

  10. Sebastian mówi:

    Witam wszystkich, którzy mnie tu nie lubią. Pragnę poinformować, iż usunąłem wpis wskazany przez Pana Grzegorza z serwisu Artelis. Co do drugiego wpisu niestety nie mogę nic zrobić, gdyż nie jestem właścicielem bloga, a więc pozostaje tylko możliwość napisania do administratora serwera prośbę o usunięcie artykułu (musi to zrobić właściciel treści).
    Pragnę przeprosić Pana Grzegorza za niezgodne z prawem użycie jego artykułu.

    Co do wszystkich “narwańców” informuję iż najczęściej wystarczy mail aby rozstrzygnąć problem. W szczególności jeżeli dotyczy on tylko jednego artykułu.

    Co do wiedzy, praktyki i doświadczenia nie będę się wypowiadał, gdyż przypuszczam że mam większe niż większość osób tu się wypowiadających. Świadczą o tym certyfikaty i uprawnienia które posiadam oraz wykształcenie i kilkunastoletnia praktyka.

    Jeszcze raz pragnę publicznie przeprosić autora tekstów.

  11. Sebastian mówi:

    Niestety nie mogę edytować wcześniejszego posta. Wszystkie osoby które tak bardzo wrażliwe są na kradzież praw autorskich proszę o rzetelne sprawdzenie swojego komputera np. tym oprogramowaniem http://www.tylkoprogramy.pl/belarc,advisor.php oraz poszukanie wszystkich plików mp3. Niech każdy z was z osobna odpowie sobie czy rzeczywiście jest tak czysty jak łza, “Niech ten kto jest bez winy pierwszy rzuci kamień…”
    Zgadzam się, iż czy dokonany przeze mnie jest niezgodny z regulaminem tego bloga, jak również KC, ale jeszcze bardziej nie lubię osób obłudnych, którzy piętnują innych robiąc dokładnie to samo. Jak wykazują badania ponad 54% społeczeństwa Polskiego posiada nielegalne programy, a nawet 80 procent ruchu w sieciach przypada na dystrybucję plików naruszających prawa autorskie http://www.chip.pl/news/wydarzenia/statystyka/2011/05/553-miliony-dolarow-za-nielegalne-oprogramowanie-w-polsce , http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/co;grozi;za;sciaganie;pirackich;nagran,206,0,318926.html

    A więc niech każdy z wcześniej wypowiadających osób odpowie sam sobie czy na komputerze który posiada wszystkie dane są legalne.

    Ciekaw jestem Panie Grzegorzu czy będzie miał na tyle odwagi by umieścić ten post bez moderacji (to zdanie może Pan usunąć).

  12. Murata mówi:

    Panie Sebastianie

    Atak nie zawsze jest najlepszą obroną. W tym wypadku, jak mi się wydaje wystarczyło przyznać się do błędu i po prostu przeprosić. Nie było by błędem również merytorycznie wspierać ten blog który chyba jako jedyny w sieci udostępnia rzetelnych informacji o IB. Mam nadzieję, że Pan Grzegorz znajdzie czas i będzie skutecznie moderował i usuwał wszelkie śmieciowate wypowiedzi, których jest mnóstwo na forach o IB.
    Podpisywanie się pod czyjąś treścią to jednak krok dalej, niż korzystanie z tej treści.

Zostaw odpowiedź